Szukaj:

Bezsenność, zaburzenia snu, koszmary

Przygodna bezsenność

Mało nasilone, trwające do kilku dni zaburzenia snu występują powszechnie. Trudności w zasypianiu, niespokojny sen, budzenie się w nocy, uczucie niewyspania i złe samopoczucie w ciągu dnia – to wszystko mogło przydarzyć się każdemu z nas. Tego rodzaju zaburzenia snu mają za swoją przyczynę stres i związane z nim silne emocje jak złość, obawy, rozczarowania i radości. Zły sen możemy też mieć w nowym otoczeniu, na wakacjach, także w czasie pospolitych wirusowych infekcji. Taka krótka, tzw. przygodna bezsenność, może być uważana za fizjologiczną reakcję organizmu bądź niegroźne zakłócenie jego biorytmów. Zasadniczo nie wymaga żadnego leczenia, choć przyjmowanie środków ułatwiających sen, np. ziołowych, przez krótki czas, może być czasem pomocne.

Przewlekłe zaburzenia snu

Większym problemem są przewlekłe zaburzenia snu, czyli takie, które trwają ponad miesiąc. W pierwszym rzędzie zaleca się wtedy skrupulatne przestrzeganie tzw. higieny snu, czyli pewnych dobrych zwyczajów wspomagających fizjologiczny sen. Należą do nich kładzenie się do łóżka o podobnej godzinie, właściwa długość snu, cisza, zaciemnienie i wywietrzenie pomieszczenia. Łóżko nie powinno być ani za miękkie, ani za twarde, zaś wieczorem nie powinno się spożywać kawy, alkoholu, nazbyt wiele palić. W razie niemożliwości zaśnięcia zaleca się opuszczenie łóżka, zajęcie się czymś, np. czytaniem, i powrót do łóżka po odczuciu zmęczenia. Należy ponadto wiedzieć, że jest szereg leków, które, przyjmowane w celach leczniczych, mogą zakłócać sen. Należą do nich piracetam, kofeina, niektóre leki przeciwdepresyjne, sulpiryd, niektóre leki nasenne i uspokajające (bezsenność w następnych dniach po ich odstawieniu), betablokery, fluorochinolony, kortykosterydy, leki przeciwparkinsonowskie. Bezsenność mogą powodować także nikotyna i alkohol. U wielu osób właściwa higiena snu i uniknięcie oczywistych czynników zakłócających sen jest wystarczającym panaceum na ich problemy.

Jeśli jednak zaburzenia snu utrzymują się nadal, nie powinno się zwlekać z konsultacją u lekarza psychiatry, ewentualnie psychologa lub lekarza pierwszego kontaktu. Przewlekłe zaburzenia snu są bowiem typowym objawem niektórych chorób, z których najczęstszymi są depresja i dystymia (w okresie depresji zaburzenia snu występują niemal u każdej osoby!).

Bezsenność a depresja i zaburzenia lękowe

Bezsenność u osób z depresją może mieć bardzo różny obraz, ale zazwyczaj wyraźnie odbiega od łagodnych zaburzeń snu u osób zdrowych, a nawet osób z zaburzeniami lękowymi. Typowy dla osób z depresją obraz snu jest następujący: sen jest dość dobry przez pierwszych kilka godzin, później wyraźnie się pogarsza. W dalszej części nocy może być płytki, niespokojny, mogą męczyć koszmary senne. Typowymi treściami snów są śmierć, poważne groźby, lot w dół z lękiem, przemoc, osaczenie, utrata części ciała. Sen może być też przerywany, z trudnością ponownego zaśnięcia. W nasilonych zaburzeniach snu chory budzi się wcześnie i ponownie już nie zasypia. Takie przedwczesne przebudzenie jest bardzo nieprzyjemne; chory jest w napięciu, lęku, potem opadają go trwożliwe rozważania o tym, co przyniesie dzień i dalsze życie.

Depresja, stan depresyjny może być jednak też okresem - częściej u osób z depresją zimową - w którym chory jest nadmiernie senny i dłużej śpi. Wtedy w dzień, mimo owego względnie dobrego i długiego snu (koszmary senne zazwyczaj nie występują!), czuje się dalej senny i zmęczony. Bowiem sen u osoby z depresją, czy przedłużony, czy skrócony albo „poszarpany”, nie daje właściwego wypoczynku i nie przywraca ludzkiego wigoru.

Jeśli bezsenność jest spowodowana depresją lub innym schorzeniem, to opanowanie zakłóceń snu nie jest łatwe. Przestrzeganie zasad higieny snu jest wtedy niewystarczające, a stosowanie leków nasennych przez czas dłuższy niż kilka dni – szkodliwe. Leki nasenne przyjmowane przez czas nadmierny mogą bowiem wprowadzić w uzależnienie. Oczywiście ich przyjmowanie bez ustalonego rozpoznania odwleka także właściwe leczenie podstawowej choroby i opóźnia wyzdrowienie. Jest zrozumiałe, że jeśli zaburzenia snu są tylko przejawem innego schorzenia, to niezbędne jest wtedy leczenie choroby podstawowej. Jest nią zazwyczaj depresja.

Zaburzenia snu mogą też mieć osoby z zaburzeniami lękowymi (nerwicą). Są one wtedy wyrazem przewlekłego napięcia emocjonalnego, którego przyczynami mogą być zarówno trudne wydarzenia życiowe, jak i „stresorodne” cechy osobowości związane z deficytem poczucia własnej wartości, gotowością do lęku i gniewliwości. Wtedy pomocna może być terapia psychologiczna. Psychoterapia niejednokrotnie pomaga także uniknąć pułapki nadużywania leków nasennych i uzależnienia się od nich.

Koszmary senne są bardziej typowe dla osób chorujących na depresję niż z zaburzeniami lękowymi.

Stanisław Porczyk, specjalista psychiatra

Zobacz także:

Data publikacji:10.12.2006
Data aktualizacji: 05.02.2008