Boję się, że zwariuję...
Wszelkie statystyki wskazują, że choroba psychiczna jest chorobą stosunkowo rzadką. Zdecydowana większość ludzi cieszy się dobrym zdrowiem psychicznym. Jednak same obawy przed zachorowaniem są częste, a z tego wynika, że zazwyczaj nieuzasadnione.
Obawy przed chorobą psychiczną w okresie dorastania
Tego rodzaju obawy mogą być przejawem wrażliwości i niepewności występującej na progu dorosłego życia. To czas trudnych doświadczeń i życiowych „progów”. Należą do nich zmiany koleżeńskiego środowiska, szkoły, niemal wszechobecna dziś atmosfera rywalizacyjna i egzaminy, trudne nieraz do zaspokojenia potrzeby przyjaźni, akceptacji i miłości. Towarzyszący temu proces postępującej samodzielności, zmiany w stosunkach z osobami z najbliższej rodziny wiązać się mogą z obawami i dużego stopnia niepewnością. Bywa, że najbliższe środowisko, szkolne czy rodzinne, nie wspiera nowych dla młodej osoby decyzji, formułowanych celów i zachowań. Zmierzanie do drogich sobie celów może wtedy odbywać się „pod prąd”. Wtedy wątpliwości co do adekwatności swoich myśli i reakcji, a w chwilach większych trudności obawy przed zachorowaniem na chorobę psychiczną, mówią o owym życiowym zmaganiu. Przy większym napięciu, silnych przeżyciach i reakcjach, podejrzliwość bądź obawy może budzić nawet własne zdrowie psychiczne. Oczywiście tego rodzaju obawy ani to, co jest ich powodem, nie mogą być uważane za coś chorobliwego.
Wybuch zaskakująco silnych emocji – czy to choroba psychiczna?
Czasem rodzi się myśl, że może jestem chory psychicznie, zwłaszcza gdy zdarzy się niespodziewanie gwałtownie wybuchnąć; taka erupcja silnych emocji, zwykle gniewu. Oczywiście nie musi to być żadna choroba psychiczna, choć może to być czasem sygnał o istotnym problemie psychologicznym. Może nim być np. nadmierna kontrola swoich emocji, spychanie przeżyć w głąb pamięci i nieświadomości, aż stają się niemożliwe do utrzymania. Wiąże się to z reguły z jakąś przewlekłą trudną sytuacją, konfliktem czy bezradnością w relacji z inną osobą - stąd potrzeba pomocy psychologicznej bywa nieraz oczywista.
Hipochondria?
Uporczywie powtarzające się obawy o własne zdrowie psychiczne, z niemożliwością oderwania się od tego tematu i braku uspokojenia mimo rzeczowych argumentów, mogą być przejawem nadwrażliwości i lękowego stosunku do swego ciała zwanego hipochondrią. Często obawom tego rodzaju towarzyszą trudności w realizowaniu swojego życia i osobistym rozwoju. I wtedy lęk o swoje zdrowie psychiczne jest sygnałem o szerszym problemie, a do szukania pomocy skłaniać może siła tego lęku i jego paraliżujący charakter.
Depresja?
W okresie depresji, zwłaszcza nasilonej, obawy wielu osób zwracają się w kierunku rozmaitych chorób. Nieraz, z powodu mniej sprawnej psychiki, zwłaszcza pamięci, boją się rozpoczynającego się rzekomo otępienia (choroby Alzheimera). Z powodu psychicznego napięcia i drażliwości, wybuchów gniewu i złości - przypisują sobie nerwicę albo podejrzewają nawet groźniejszą chorobę psychiczną. Obawy te dość szybko kończą się, gdy depresja ustępuje w czasie jej skutecznego leczenia.
Mój rodzic jest chory psychicznie
Obawy przed psychicznym zachorowaniem często żywią dzieci osób chorych psychicznie. Istnieje rzeczywiście pojęcie tzw. grupy ryzyka, do której, jak się uważa, osoby te należą, ale oznacza to tylko zwiększenie, stosunkowo niewielkie, prawdopodobieństwa zachorowania. Większość z tych osób na chorobę psychiczną - występującą u rodzica - nigdy nie zapadnie. Tym osobom, jak i wszelkim innym, które nie znajdują dla swoich reakcji, emocji i myśli „zdrowego” wyjaśnienia, można poradzić jednorazową konsultację lekarza psychiatry. W wypadku choroby czy psychologicznych problemów może wtedy zostać zainicjowana pomoc. Może to być pomoc psychologa (psychoterapeuty) albo pomoc lekarza. W wypadku nieuzasadnionych obaw wynikiem konsultacji będzie miarodajna i uspokajająca ocena stanu zdrowia.
Stanisław Porczyk, specjalista psychiatra
Zobacz także:
Data publikacji:10.12.2006
Obawy przed chorobą psychiczną w okresie dorastania
Tego rodzaju obawy mogą być przejawem wrażliwości i niepewności występującej na progu dorosłego życia. To czas trudnych doświadczeń i życiowych „progów”. Należą do nich zmiany koleżeńskiego środowiska, szkoły, niemal wszechobecna dziś atmosfera rywalizacyjna i egzaminy, trudne nieraz do zaspokojenia potrzeby przyjaźni, akceptacji i miłości. Towarzyszący temu proces postępującej samodzielności, zmiany w stosunkach z osobami z najbliższej rodziny wiązać się mogą z obawami i dużego stopnia niepewnością. Bywa, że najbliższe środowisko, szkolne czy rodzinne, nie wspiera nowych dla młodej osoby decyzji, formułowanych celów i zachowań. Zmierzanie do drogich sobie celów może wtedy odbywać się „pod prąd”. Wtedy wątpliwości co do adekwatności swoich myśli i reakcji, a w chwilach większych trudności obawy przed zachorowaniem na chorobę psychiczną, mówią o owym życiowym zmaganiu. Przy większym napięciu, silnych przeżyciach i reakcjach, podejrzliwość bądź obawy może budzić nawet własne zdrowie psychiczne. Oczywiście tego rodzaju obawy ani to, co jest ich powodem, nie mogą być uważane za coś chorobliwego.Wybuch zaskakująco silnych emocji – czy to choroba psychiczna?
Czasem rodzi się myśl, że może jestem chory psychicznie, zwłaszcza gdy zdarzy się niespodziewanie gwałtownie wybuchnąć; taka erupcja silnych emocji, zwykle gniewu. Oczywiście nie musi to być żadna choroba psychiczna, choć może to być czasem sygnał o istotnym problemie psychologicznym. Może nim być np. nadmierna kontrola swoich emocji, spychanie przeżyć w głąb pamięci i nieświadomości, aż stają się niemożliwe do utrzymania. Wiąże się to z reguły z jakąś przewlekłą trudną sytuacją, konfliktem czy bezradnością w relacji z inną osobą - stąd potrzeba pomocy psychologicznej bywa nieraz oczywista.Hipochondria?
Uporczywie powtarzające się obawy o własne zdrowie psychiczne, z niemożliwością oderwania się od tego tematu i braku uspokojenia mimo rzeczowych argumentów, mogą być przejawem nadwrażliwości i lękowego stosunku do swego ciała zwanego hipochondrią. Często obawom tego rodzaju towarzyszą trudności w realizowaniu swojego życia i osobistym rozwoju. I wtedy lęk o swoje zdrowie psychiczne jest sygnałem o szerszym problemie, a do szukania pomocy skłaniać może siła tego lęku i jego paraliżujący charakter.Depresja?
W okresie depresji, zwłaszcza nasilonej, obawy wielu osób zwracają się w kierunku rozmaitych chorób. Nieraz, z powodu mniej sprawnej psychiki, zwłaszcza pamięci, boją się rozpoczynającego się rzekomo otępienia (choroby Alzheimera). Z powodu psychicznego napięcia i drażliwości, wybuchów gniewu i złości - przypisują sobie nerwicę albo podejrzewają nawet groźniejszą chorobę psychiczną. Obawy te dość szybko kończą się, gdy depresja ustępuje w czasie jej skutecznego leczenia.Mój rodzic jest chory psychicznie
Obawy przed psychicznym zachorowaniem często żywią dzieci osób chorych psychicznie. Istnieje rzeczywiście pojęcie tzw. grupy ryzyka, do której, jak się uważa, osoby te należą, ale oznacza to tylko zwiększenie, stosunkowo niewielkie, prawdopodobieństwa zachorowania. Większość z tych osób na chorobę psychiczną - występującą u rodzica - nigdy nie zapadnie. Tym osobom, jak i wszelkim innym, które nie znajdują dla swoich reakcji, emocji i myśli „zdrowego” wyjaśnienia, można poradzić jednorazową konsultację lekarza psychiatry. W wypadku choroby czy psychologicznych problemów może wtedy zostać zainicjowana pomoc. Może to być pomoc psychologa (psychoterapeuty) albo pomoc lekarza. W wypadku nieuzasadnionych obaw wynikiem konsultacji będzie miarodajna i uspokajająca ocena stanu zdrowia. Stanisław Porczyk, specjalista psychiatra
Zobacz także:
Data publikacji:10.12.2006
Data aktualizacji: 05.02.2008