Szukaj:

Epidemiologia depresji

Na depresję choruje przynajmniej 3% populacji, dla krajów europejskich wskaźnik ten prawdopodobnie jest wyższy i wynosi ok. 4%. Szacunki, uwzględniające także tzw. depresje maskowane, są jednak wyższe i sięgają 10%.

Liczba chorych jest różna w różnych kategoriach wiekowych i w wieku 35 - 45 r. ż. choruje przynajmniej ok. 10% populacji. W starszym wieku choruje prawdopodobnie jeszcze więcej osób - ok. 20% tej grupy wiekowej. Badania ostatnich lat wskazują, że depresja znacznie częściej, niż sądzono, może zaczynać się w dzieciństwie, w wieku szkolnym a nawet i przedszkolnym.

Oszacowanie faktycznego występowania depresji jest utrudnione m.in. tym, że choroba u wielu osób nie jest rozpoznana. Dość powszechnie przyjmuje się, że co najmniej 50% wszystkich osób chorych na depresję nie trafia z tą chorobą do specjalisty. Dzieje się tak albo z powodu mylącego obrazu zaburzeń, albo względnie łagodnego nasilenia objawów, albo trudnego dostępu do fachowej służby zdrowia i pomocy psychologicznej.

Wielu pacjentów udaje się ze swymi dolegliwościami (a faktycznie z depresją) do lekarzy pierwszego kontaktu. Szacuje się, że ok. 15% pacjentów lekarzy ogólnych to chorzy z depresją z nasileniem objawów kwalifikującym ich do leczenia. Jednak z tej liczby tylko u połowy stawia się prawidłowe rozpoznanie choroby depresyjnej. Ostatecznie w całej grupie osób z depresją (zgłaszających się do lekarzy i nie), jak szacuje się w badaniach, tylko mniejsza część leczy się specjalistycznie. Do leczenia dochodzi prawdopodobnie u ok. 20-25% osób z tą chorobą.

Depresje o mniej typowym obrazie, w tym "depresje maskowane" są prawdopodobnie bardziej liczne od depresji o obrazie typowym, co zresztą może być punktem wyjścia do dyskusji, co jest "typowym" a co "nietypowym" obrazem depresji i czy istnieje uzasadnienie dla terminu "depresja maskowana".

Prawdopodobnie w ostatnich kilkudziesięciu latach nastąpił rzeczywisty wzrost zachorowań na depresję. Przypuszcza się, że może to być związane z:

  • częstszymi trudnym doświadczeniami rodzinnymi i zawodowymi
  • katastrofalnymi doświadczeniami wojen, migracjami, zagrożeniem osobistego bezpieczeństwa, izolacją i osamotnieniem
  • wydłużeniem średniego czasu życia
  • depresjogennym wpływem substancji chemicznych, zwłaszcza niektórych leków

Stanisław Porczyk, specjalista psychiatra

Zobacz także:

Data publikacji: 26.12.2008
Data aktualizacji: 02.09.2011