Dziwnie się zmieniam psychicznie
Obserwacja samego siebie jest czymś naturalnym. To przejaw zrozumiałej troski; chcielibyśmy rozumieć siebie, kontrolować swoje reakcje i stany psychiczne, dobrze sobą władać. Co jednak robić, gdy zaniepokoi nas jakaś samoobserwacja? Z pewnością pamiętać, że w ramach normy psychicznej mogą zdarzyć się różne, nawet niecodzienne przeżycia, nowe zachowania, zaskakujące myśli czy impulsy, nawet łagodne zmiany percepcji czy świadomości. Takie stany, zwykle incydentalne, mogą zdarzyć się zwłaszcza w stresie, w stanie przemęczenia, strachu oraz przy zasypianiu.
Oczywiście możemy, co jest rzadsze, otrzymać sygnał ze strony psychiki, że zaczynamy chorować. W żadnym wypadku nie powinniśmy jednak sami rozpoznawać u siebie choroby.
- Oto dotąd byłem sobą, teraz coś się zmienia, tak jakbym stawał się kim innym, może rzeczywiście jestem inną osobą, nie potrafię tego zrozumieć...
- Rządziłem swoimi myślami i zachowaniem. Przeżywałem, poruszałem się, pragnąłem czegoś. Staję się jakimś automatem, robotem, którym ktoś albo coś porusza...
- Bodźce - dźwięki, światło, zapachy - docierają do mnie inaczej, z większą siłą, przemożnie, źle mi z tym. Jakbym był bez ochrony, odsłonięty, ludzie i świat działają na moje przeżycia, pragnienia, myśli, chyba je znają...
- Widzę i rozumiem więcej, przenikam ludzi, mam wpływ na ich postępowanie i zdarzenia świata, moje możliwości wzrosły niepomiernie.
- To, co teraz przeżywam, jest czymś niezwykłym w porównaniu z tym szarym światem, w którym byłem. Wszystko nabrało nowego sensu, przeżywam wielką tajemnicę świata, odnalazłem odpowiedź na odwieczne pytania.
- Skąd to wewnętrzne poplątanie we mnie, niemożność skupienia myśli, silny lęk, któremu nie mogę umknąć?
- Straciłem wewnętrzną moc, mam kłopoty z podstawowymi decyzjami, przyszłość nie budzi już chęci walki, nie pamiętam, kiedy ostatni raz czułem radość.
Stanisław Porczyk, specjalista psychiatra
Data publikacji:1.12.2005